piątek, 12 grudnia 2014

Zapach Świąt (WB5)








           Moje Święta absolutnie od zawsze pachną pomarańczami. Od zawsze, od dziecka, przez nastolatkę aż do teraz i później również. Do tego cynamon, mleko i kakao, kawa z mlekiem - ale to już u siebie w domu. Pierwsza pyszna sezonowa pomarańcza, śniegu jeszcze brak a już widzę choinkę, światełka, zastawiony stół, paterę z ciastem.


           Pomarańcze zjadam kilogramami, nigdy nie dzielę się nimi po równo, zawsze oszukuję - nawet kiedy przy mnie dzióbek Antka (co zrobisz matko wyrodna...^^). Wszystkie powinny być moje!


           Zostawiam skórki gdzie popadnie, niech pachną. Zanim wezmę pierwszy kęs do ust - wącham naciętą skórkę.








           A Wigilia? Sama wigilia to tysiące zapachów przeplatających się i tworzących jedną, czasem niezgraną, ale wyjątkową całość - ryba, warzywa, ćwikła, płyny czyszczące, grzyby i kapusta, spray do szyb, sernik, pomarańcze, zapalone świeczki, płyn do podłóg, kompot z suszu. Od kilku lat żywa choina, która cieszy zmysł wzroku i zapachu, bo dotyku to już niekoniecznie;)


           Jestem wrażliwa na te zapachy. Czysty dom, wspaniałe potrawy, zimne powietrze w nosie. Boże Narodzenie to mój ulubiony czas w roku.












          Wpis powstał dzięki wyzwaniu Uli - obrazek przeniesie Was prosto do postu WYZWANIE 5 dni do lepszego bloga, zapraszam!





        Cieszę się, ze wzięłam udział w grudniowej edycji Blogowego wyzwania u Uli. Posty trochę nie takie jak chciałam, zabrakło spokoju do ich napisania - to Antuan, to stawiający się brzuch, to opadłam z sił, z Muszką chciałam porozmawaiać, jestem poza swoim domem, ech. Ale zawsze to jakiś pierwiastek mojego życia zamieściłam dodatkowo na blogu - i to re-gu-lar-nie! 


           Nie wiem czy uda mi się załapać na kolejne - będziemy wtedy już we czwórkę, całe życie wywróci się do góry nogami. Córka nasz już coraz bliżej - jak Święta:D   <3



           




32 komentarze:

  1. Im bliżej Twojego rozwiązania tym ja bardziej chce mieć maleństwo w swoim domu...

    A wymieniane zapachy potraw mieszające się z zapachami płynów mnie rozsmieszyl ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale to u nas szczera prawda - wszystko na ostatni moment:D


      No to teges, wiesz, do roboty;)

      Usuń
    2. *rozsmieszyly miało być;-)

      Usuń
  2. U mnie też. Zapach pomarańczy z wbitymi w skórkę suszonymi goździkami. Mmm.

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie tak jak pisałam wcześniej - ryba w porach i żywa choina są zapachowym numerem jeden.

    Termin, termin... Zbliża się Totalne Boże Narodzenie u Was, nie koniecznie 25 grudnia, ale kto wie... ;) Buziaki w brzucho!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy:)

      U nas ryba w porach i marchwi <3

      Usuń
  4. Pomarańcze i goździki to również moje świąteczne zapachy i obowiązkowy element ulubionej zimowej herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u nas też wszędzie walają się skórki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas też pierwsze święta w czworo :) ciekawe jak to będzię?!

    OdpowiedzUsuń
  7. cytrusy o tak! u mnie padło na mandarynki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię, ale w ogólnym zestawieniu nigdy nie wygrały z kwaśną i soczystą pomarańczą <3

      Usuń
  8. Lubię pomarańcze, ale mandarynki są łatwiejsze w obsłudze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, błonka nie zostaje za paznokciami. Ale jak po pomarańczy zostanie, to dłonie tak pięknie pachną... <3

      Usuń
  9. Gratuluję wytrwałości i cieszę się, że się udało :)
    Ja do tych zapachów dodam jeszcze świece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, namówiłaś mnie na drugi raz już przy pierwszym razie;)

      Świece tak, zapomniałam o nich!

      Usuń
  10. Mi też pomarańcze kojarzą się ze Świętami i mandarynki i cynamon i wszelkie przyprawy korzenne.. Codziennie staram się coś pichcić, co roztoczy zapach Świąt w domu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku nawet pierniczkow nie zrobiłam;)

      Usuń
  11. Kurcze, fascynują mnie te "tradycyjne" pomarańcze w grudniowej Polsce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, a jak to było jak ich nie było!? Czym pachniały święta?
      ;)

      Usuń
  12. Ja mam to samo, a jak poczuję mandarynki, to już cała jestem świateczna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja sobie ususzyłam plasterki pomarańczy: zapach nieziemski nawet jak nie chce się obierać! ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie takie wiszą na choince, posypane cynamonem:D

      Usuń
  14. Przybij piątkę!
    I u mnie święta mają zapach pomarańczy. Wracają wspomnienia z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad. Śmiało, komentuj!