niedziela, 7 grudnia 2014

Najprawdziwszy Mikołaj!




           W zeszłym roku Mikołajkową noc spędzałam przytulona z siostrą w jednym łóżku, pamiętam dobrze:D To była dobra noc i bardzo miły poranek.



Zdjęcie opakowania hand made by Mamuszka wysłałam na konkurs do male-marzenia.pl - ocztowy papier pakowy, szminka i stemple z bloczku do matowienia paznokci^^



           Noc 6 grudnia, którą mamy za sobą... No, nie należała do najpiękniejszych i spokojnych: 10 wizyt w toalecie, gorący prysznic o pierwszej w nocy celem uspokojenia stawiającego się brzucha, wieszanie pieluszek, bo się wyprały, Antek budzący się i szukający bliskości i Michał, który twierdził, że nie chrapie. A, i jeszcze zgaga okrutna!


          No gdyby jeszcze Mikołaj miał zamiar odwiedzić mnie pomiędzy tymi rozrywkami, to chyba bym eksplodowała;) Ale Mikołaj wiedział co się szykuje, dlatego wysłał swoich pomocników, którzy obficie obdarowali nasz dom!


         Dzięki tym wspaniałym ludziom prezenty, i to przed czasem, dostaliśmy my dorośli i nasze (niektóre jeszcze brzuszkowe!) dzieci:D


          Tak więc ja dostałam przepiękną koszulę ciążową w bardzo oryginalnym opakowaniu^^, kawę dla kobiet ciężarnych, książkę do poczytania wraz z błogosławieństwem, sprzęty okołoporodowe i pielęgnacyjne, książki i malowankę oraz cudowny spersonalizowany kocyk z wełny dla Anteczka, kupony rabatowe, grzechotkę i śliniaczek dla Poleczki, pyszne śliwki w czekoladzie specjalnie dla nas rodziców! A w tym wszystkim jeszcze list napisany odręcznie z ciepłymi życzeniami pięknego rozwiązania.


           Jestem wzruszona absolutnie, buzia mi się śmieje i spoglądam z radością w Niebo dziękując Bogu, że takich właśnie ludzi stawia na mojej drodze.


            Miały być zdjęcia, ale nie ma. Niektóre będą, nadrobię!







13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeszcze się pochwalę mój drogi Mikołaju, jeszcze się pochwalę! Uwielbiam ten kocyk po stokroć!

      Usuń
    2. Nie ma za co ;*
      Cała przyjemność po mojej stronie ;*

      Usuń
  2. Nasze Mikołajki również piękne, właśnie przed momentem podczas usypiania Krzyśka pomyślałam sobie, że nie wiem czym sobie zasluzyłam na takich wspaniałych ludzi wokół mnie. Wspaniale, że i Ty czujesz miłość i dobroć obok Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najcenniejsze:) Wyjątkowe, podnoszące na duchu, dające wiarę!

      Usuń
  3. Noce bywają trudniejsze od dni... Ale dobrze wiedzieć, że nie jest się samemu i za to - za ludzi Chwała Panu Bogu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, nic samo się nie dzieje:)

      Usuń
  4. Pamiętam tamtą noc. Pamiętam też, że Mikołaj przyszedł z cukierni z bułeczkami, a w lodówce zostawił w białym pudełeczku ciasteczko. Pudełko było opisane: "Maryś, Ula. Ho, ho, ho."
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak! I wszystko w podlinkowanym poście :*

      Usuń
  5. Mikołaj się postarał :) a opakowania robione ręcznie są najpiękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod warunkiem, że ktoś ma talent... Ja się nie spodziewałam, ale moje pudełeczko zajęło pierwsze miejsce w konkursie u male-marzenia.pl :D Doceniono moje zaangażowanie:D

      Usuń
  6. Mamuszko, pracowita to noc była ;)
    A na zgagę próbowałaś siemię lniane? Z mlekiem albo na wodzie? Tylko to mi pomagało i pomaga nadal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam i nie słyszałam , ale będę pamiętać. Rozumiem, ze zalewa się wrzątkiem i pije ciepłe? :D

      Tak, tak, pracowita;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad. Śmiało, komentuj!