wtorek, 25 listopada 2014

Kieszonka w samochody Pluplu








          Ci, z którymi rozmawiam na tematy pieluszkowe, wiedzą, że swego czasu moim ulubionym zestawem na Antuanową dupkę był otulacz z tetrą. Teraz, kiedy Antek jest starszym i większym chłopcem - jest dla mnie obojętne czy korzystam z kieszonki czy z otulacza.






         Dzięki współpracy z Pluplu - firmą produkującą pieluszki wielorazowe, mogłam przekonać się do kieszonek. Dostałam do przetestowania jedną pieluchę z wkładem węglowym - nigdy wcześniej nie miałam do czynienia ani z produktami tej firmy ani z ciemnymi węglowymi wkładami. Czerwona pielucha w samochody zachwyciła mnie swoim wyglądam i materiałem!






           Jest pieluchą zapinaną dwurzędowo z możliwością regulacji obwodu bioder oraz wielkości/długości w kroku. Ze względu na pączkowate gabaryty Antuana od początku (od kwietnia 2014) korzystaliśmy z wersji w kroku na maksa rozpiętej, bioderka poszerzyłam w zeszłym miesiącu.


          Tak naprawdę byłam odrobinę sceptycznie nastawiona do przerzucenia się na inny rodzaj pieluch - to w związku z faktem, że wszystkie, absolutnie wszystkie kieszonki, które miałam - przeciekały przy nóżkach. Na szczęście, wraz z wielkością dupki Anteczkowej kieszonki zaczęły u nas działać bez zarzutu - wielomamy wiedzą o co chodzi^^.


          Do testów zabrałam się zgodnie z instrukcją - najpierw pieluszka wraz z wkładem wylądowały w kilkukrotnym praniu (oj, jak mi się to dłużyło!).


Nowiusieńki zestaw, jeszcze nie prany!


       Pierwszy test - bez wpadki.

       Drugi test - bez wpadki.

       Trzeci test - bez wpadki,

       Czwarty, dziesiąty, dwudziesty... i tak przez pół roku - bez wpadki!



         Czerwona kieszonka jest moim faworytem wśród kieszonek, które posiadam. Absolutnie nigdy mnie nie zawiodła, polar wewnątrz wciąż jest biały (teraz trochę skulkowany), laminat nie odchodzi od zewnętrznego materiału. Pul jest bardzo rozciągliwy, to druga taka moja pielucha. Dobrze się zakłada i ściąga, napy trzymają bardzo dobrze, żaden się nie zużył. Wkładka węglowa jest bardzo, bardzo chłonna, bardziej niż wkładki, które posiadam. Schnie jako pierwsza! Obecnie ma wiele... farfocli? Być może jest to wina prania wraz z tetrą, ale owe farfoclo-kuleczki w niczym nie przeszkadzają, chłonność cały czas ta sama - niezawodna! Zawsze używam firmowej wkładki do firmowej kieszonki, nawet jak Michał źle ją zapakuje do innej - ja przekładam (czy to natręctwo czy wizja testowania? ^^).


Forever together^^


Tutaj widać białe kuleczki



        Tylko, że... do zestawu testowanego zawsze dodaję swoją wkładkę, dzięki której Antek czuje, że ma mokro. Nie jest to podyktowane złą chłonnością produktów Pluplu, tylko moim przyzwyczajeniem i sposobem pieluchowania. I nawet gdyby zaproponowano mi zmianę polarku w kieszonce na materiał nie dający poczucia suchości, to wolałabym zostać przy moim systemie - te pieluchy z "mokrym materiałem" schną dużo dłużej i nie są tak rozciągliwe.


           Ta pielucha nie tylko jest moją ulubioną, Anton jako już całkiem duży chłopak sam wybiera, którą chce założyć. I tak z kieszonek ta ląduje na dupce jako pierwsza, a z otulaczy inna, również z samochodami! Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na taki wzór choć początkowo przy pieluchowaniu starałam się mieć wszystkie pieluszki unisex.


Roczna dupka




           Tak się prezentuje pielucha na starszej dupci:




          a tak w stosiku innych kieszonek:









           Zachęcam Was do zapoznania się z ofertą firmy, gwarantuję jakość obsługi na najwyższym poziomie i ceny bardzo, bardzo przystępne! Tutaj klik do sklepu, w którym można kupić również inne produkty. Ja zdecydowałam się na zakup getrów - idealnie spisywały się przy chustonoszeniu oraz przy brzydkiej pogodzie - nie lubię rajstop, zatem to dla nas rozwiązanie idealne! Skusiłam się również na inną pieluszkę bardzo dobrej jakości - tę w samoloty (widać ją na pierwszym oraz ostatnim zdjęciu). Antek za nią szaleje: rozkłada rączki i pokazuje samolot - wtedy wiem, że ona ma wylądować w spodniach <3
          Obecnie rozmyślam o kieszonce Pluplu z iście dziewczyńskim wzorem... ;)


Tutaj, proszę, produkty wyłącznie PluPlu:




a tu, jeśli chcecie być na bieżąco - fanpage:















19 komentarzy:

  1. Kobieto, ja od dawno trąbię wszędzie o szarych wkładach i mojej do nich miłości bo chłonne bardziej od innych i schną szybciej :) O dziwo PluPlu nie miałam w swojej kolekcji, ale podoba mi się wzór ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no to się cieszę, że potwierdzasz moją opinię:) te z Pluplu naprawdę polecam!

      Usuń
    2. Nie skuszę się, bo już praktycznie poza kilkoma się pozbywam. No chyba, że mi się jednak trzecie dziecko nie tylko zamarzy, ale i ziści, to wiesz :)

      Usuń
  2. Pytanko do znawczyni tematu - do otulaczy jaką tetrę polecasz - tą 115 czy 140, jaki wymiar samej pieluchy? Dzięki bardzo Mariolko, za informacje :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, na noworodkową pupę nie zakładałam tetry, bo nie wiedziałam, ze jest tak wspaniała, ale już na niemowlęcą i większą owszem - ja mam pieluchy LUX ze Smyka pakowane po 10 sztuk. Ich wymiar to 80x80 cm. Jestem z nich bardzo zadowolona! Mają gruby splot, dużą kratkę, żadnych wolnych niteczek z brzegów. Roztrzepuję je dokładnie po każdym praniu i nie straciły fasonu ani trochę, dla Poli też będą jak znalazł i myślę nawet, że dla dzieci moich dzieci też;)

      Na Polę ledwie urodzoną mam tetry gorszej jakości (bo te wyżej opisane nie zmieszczą się do maleńkich otulaczy), one są w prostokącie, widać, że splot kiepski, maleńka kratka, falują się i mają pełno niteczek - dostałam je, bo komuś "zalegały". Są nowe, jeszcze nie prane, firmy nie znam i nie wiem jak będą się zachowywać. Ale przy noworodku to szybie zmiany są, może zatem wystarczą;)

      Mam jeszcze trzy muśliny EcoPi, mur, beton, żelazo, nie wiem jak jeszcze je nazwać. Kupiłam używane, nie pamiętam rozmiaru, wiem tylko, że kratę mają większą niż te moje LUXy. Dałam za nie dużo, ale zupełnie mi się nie przydały - Antek aż tak nie sikał i nie sika, szkoda mi ich na siury;) Leżą czyste w szufladzie.

      Pytasz o gramaturę, ale niestety nie pomogę - w ogóle nie wiem jakie moje tetry ją mają :D Ale starałam się odpowiedzieć zgodnie z doświadczeniem. Dla mnie luksusowe są LUXy:D

      Do otulaczy polecam również prefoldy <3 Dłużej schną niż tetra, ale trzepać nie trzeba:D

      Jakby co - służę wiedzą;) Nana na na na :*

      Usuń
    2. Ło mateczko, ale się rozpisałam!

      Usuń
    3. Dzięki wielkie, ja przy Hali miałam właśnie LUX (czyli 140) z internetu zamówione (ale nie używałam otulaczy, które ostatnio podpatrzyłam na żywo u dzieciaczka, któremu oddaliśmy nasze pieluchy - bo pojawił się w momencie, kiedy my myśleliśmy, że nie będą nam jeszcze przez wiele lat potrzebne). Tak więc musimy sobie nową wyprawkę pieluchową skompletować. Nasza przygoda z tetrą trwała tylko 3 miesiące, dziś kurier przyniósł mi śliczny otulacz z milovii, mam też ambitny plan stworzenia kilku z wełny merynosa (na noc - nocą tetra się sprawdzała dużo dużej - bo do pół roku). Dzięki bardzo za poradę - bo teoretycznie teraz już powinnam dużo wiedzieć, ale praktycznie ciągle mam wątpliwości. Marzy mi się pieluchowanie wielorazowe długo (chociaż na spacery pewnie pozostaną podróbki pampersów). Na pewno jeszcze się odezwę z pytaniem o chustę, bo trawię teraz temat - od kiedy nosić, czy kupować elastyka czy sobie odpuścić i od razu wejść w skośno-krzyżykową...
      Matki potrafią pisać o pieluchach długo ;)

      Usuń
    4. Kochana, wielopieluchy są super, dają radę również na spacerach a nawet wyjazdach! Jak się rozkochasz na amen to będziesz wiedziała o czym mówię;)
      Moim zdaniem chusta od razu s-k... ja się nie bawiłam w przejściówkę i nie żałuję. A nosiłam niemal od początku - od 7. doby chyba:D
      No no, odzywaj się:D
      Hala - Halinka? <3

      Usuń
    5. Tak jest. Halinka, po babci mojego męża... A teraz będzie... Hm... Podpowiem tak - nie jest to Twoje prawdziwe imię, ale Maryś mogłoby być zdrobnieniem od niego.

      Usuń
    6. Potwierdzam wielo na spacery są też ok :) A chusta tkana jak najbardziej, ale dla noworodka, to albo bym używaną kupiła dobrze złamaną, albo będąc w ciąży ją maltretowała :) Ja miałam też elastyczną wcześniej, ale mój był spory i dość szybko mi w tkanej zaczęło być wygodniej, bo lepiej trzymała.

      Usuń
    7. Tak, tak, ja też polecam używane - są mięciutkie, złamane, znoszone, często same się motają <3 Mój klocek też szybko był ciężki, dobrze, że zainwestowaliśmy w porządną szmatkę;)

      Halinka - piękne imię! Marysia - również! <3 Maryjka;) A to już pewne, że dziewuszka? ojej! :D

      Usuń
    8. Pewne będzie na koniec lutego lub początek marca ;)

      Usuń
  3. Mam 3szt. pieluszek pluplu i u mnie lepiej się sprawiają niż np. Milovia!!
    Baaaaardzo je lubię! I ten szary wkład też wielbię ponad wszystko! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i wszystko jasne! I do tego cena za jakość wyrobu - nic tylko polecać!

      Usuń
  4. Ja sie zastanawiam nad posiadaniem takich pieluch tzn od samego początku chcialam ale mialam problemy zdrowotne i jakos poszło wszystko w niepamięć niestety...mam w domu otulacz i wkłady ale szczerze to niewiem czy jak moje szczescie ma juz 13mc to czy warto sie przerzucić czy lecieć dalej na jednorazowych :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatrzymaj je i nie chowaj zbyt głęboko - mogą przydać się przy odpieluchowaniu:)

      Usuń
  5. Witam, jestem świeżo upieczoną mamą. Odparzenia po pieluchach jednorazowych skłoniły mnie do szukania innych rozwiązań. Kupiłam 2 pieluchy PluPlu i czekam z niecierpliwością na przesyłkę. Mam pytanie: jaka jest różnica między otulaczami i wielorazowymi pieluchami ? I może ktoś ma patent na to aby tetrówki nie przemakały ubranek, bo wszystkie dostępne ceratkowe majtki, pieluchomajtki wytestowałam i lipa :(

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad. Śmiało, komentuj!