wtorek, 22 grudnia 2015
Zdiagnozowana córka
Miałam ostatnio niemałą zagwozdkę, a nawet strach wielki w związku z córeczką. Poradziłam się nawet mojej przyjaciółki - pani dietetyk. Na szczęście, wszystko się rozwiązało, już wiem co mojej Kaczuszce "dolegało".
środa, 16 grudnia 2015
Nieśmiałe czeeeeść
Po małej przebieżce na fanpage Mamuszki mam ochotę, zapał i wielką radość na powrót na blog. Palce mam już trochę przećwiczone... fakt, #syndrompollyanny pisałam na telefonie, ale zawsze to jakiś aerobik dla nich był...
sobota, 5 września 2015
#syndrompollyanny
Cztery dni temu zapisałam w kalendarzu, że do każdego 5. dnia miesiąca będę publikować pozytywny post o tym, co mnie spotkało. Postanowiłam tak robić z kilku względów: raz, że cisza tu taka, że aż głupio, a chciałabym pisać. Chciałabym, bo lubię. Dwa, że potrzebna mi systematyczność, a z tym zawsze miałam problemy (no i z punktualnością^^). Po kolejne, dostaję miłe wiadomości, że ciekawi Was co u mnie i że tęsknicie za moją radością i optymizmem. Następnie: zapisane sukcesy, choćby najmniejsze, zostają w pamięci na długo i cieszą przez lata. Po wtóre, o radościach pisze mi się najmilej, do tego chcę wracać i na tym skupiać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


